piątek, 12 czerwca 2015

Wilczyca


W tej recenzji mogą się pojawić spoilery z poprzednich części!


Dzisiaj prezentuje wam książkę pod tytułem Wilczyca, jest to drugi tom Wilka. Autorką tej książki
jest Katarzyna Berenika Miszczuk. Powieść została wydana w roku 2009 przez wydawnictwo Egmont Polska, wznowione wydanie zostało wydane przez W.A.B.


Margo i jej przyjaciele wiedzą, że nie są normalnymi nastolatkami.
Wiedzą, że są utajnionym projektem genetycznym, którzy już od bardzo dawna mają namieszane w ich genach. Na dodatek w miasteczku Wolftown pojawia się dziwna kreatura, która bez skrupułów zabija każdego kogo napotka na swojej drodze.
Teraz rozpoczyna się wyścig z czasem oraz ucieczka przed grupą szalonych naukowców, na dodatek sprawą zaczyna się interesować same FBI. Już nie wiadomo komu należy ufać. Czy twój przyjaciel nie był tylko i wyłącznie szpiegiem w przebraniu? A może twoi rodzice mają niecne zamiary? Kto jest prawdziwym przyjacielem?


"Czy was też tak strasznie wkurzają optymiści? Chodzi taki dookoła ciebie i ciągle się uśmiecha, a ty masz ochotę go udusić."

Książkę czytałam na początku września (?) i jeśli mam być szczera to pamiętam z niej zaledwie urywki. Najważniejsze sceny, które wpłynęły na akcje.
Drugi tom powieści Wilk został napisany i wydany trzy lata później od premiery pierwszego tomu. Jeśli mam być szczera to przez ten czas język autorki się nie zmienił. W dalszym ciągu przypominał ten z pierwszej części. Za dużo wykrzykników, za dużo opisów jaki to Max wspaniały i za dużo onetowskiego stylu pisania. Jak ja się cieszę, że język tej wspaniałej autorki jest diametralnie poprawił już w jej kolejnych powieściach!
Pamiętacie, jak poprzednio wspominałam, że akcja i fabuła powieści bardzo łudząco przypominały tę ze Zmierzchu? Tutaj już tego nie ma. Miszczuk obrała zupełnie inny kierunek. Nie mamy tu takiej typowej fantastyki, raczej jak to ujmuje opis na lubimyczytać "thriller medyczny" - choć, co do tego thrillera to można by się kłócić.

"Właśnie po to są przyjaciele - żeby rozumieli cię lepiej, niż ty sam siebie rozumiesz."

Bohaterowie w dalszym ciągu byli nierealni, a przynajmniej tacy byli w moim odczuciu. Gdy przymknęłam na to oko, to nie wpływało to na czytanie. Bowiem pamiętałam, że tę powieść autorka pisała, gdy była naprawdę bardzo młoda.
Nic więcej chyba nie mogę napisać.
Mogę wspomnieć, że najbardziej ze wszystkich postaci polubiłam Akiego - mimo iż jego osobowość, podobnie jak innych, była bardziej płaska niż kartki stron powieści.

"Życie niepostrzeżenie przecieka przez palce..."

Podsumowując: Drugi tom jest definitywnie lepszy od pierwszego.
Powieść jest naprawdę ciekawa, bardzo spodobał mi się pomysł pani Miszczuk, jednak z wykonaniem poszło jej nieco gorzej. Z tego, co wiem i z tego, co widzę na jej fanpage'u na facebooka, autorka nie ma zamiaru kończyć tej trylogii. Choć moim zdaniem fajnie byłoby ją zakończyć. Zakończenie tego tomu naprawdę tego wymaga, a ja sama jestem ciekawa, co zaplanowała dla swoich bohaterów autorka.
Pierwsza prawie-trylogia Katarzyny Miszczuk okazała się nie być prawdziwym arcydziełem, jednak swoją wyobraźnią na pewno zdobyłaby wtedy pierwsze serca czytelników. Dziś autorka piszę naprawdę świetnie, a swoim humorem, stylem pisania i pomysłami nieraz mnie zadziwiła.





12 komentarzy:

  1. Książka wydaje się być ciekawa :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem pewna czy książka przypadła by mi do gustu, ale cieszę się, że drugi tom jest lepszy. Dobrze wiedzieć, że książka ma potencjał :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede mną jeszcze pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Historie tego typu raczej nie są w moim guście, ale nieco dziwi mnie, że autorka zaczyna trylogię, a potem jej nie kończy. Myślę, że chociażby szacunek wobec tych czytelników, którzy chcieliby wiedzieć, jak seria się skończy, wymaga tego, by dla nich stworzyła finałową część. Ale może tylko ja tak uważam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co wiem autorka sama chyba chciała zakończyć tę trylogię, jednak wydawnictwo jej to odradzało. Ponoć fantastyka dla młodzieży, ogólnie literatura dla młodzieży, nie jest zbyt dobra jeśli chodzi o czytelnictwo czy sprzedaż - a przynajmniej tak zrelacjonowała w swoim poście na fb autorka po spotkaniu z wydawnictwem.

      Usuń
  5. Uwielbiam książki Miszczuk. Czytałam całą serię "Ja diablica" i "Drugą szansę". Wszystkie książki bardzo mi się podobały, a już zwłaszcza "Druga szansa". Myślę że po tą serię też kiedyś sięgnę, choć w pierwszej kolejności jest "Pustułka" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro nie ma trzeciej części tej całej trylogii, to chyba nie zabiorę się za tą serię :) Jednak recenzja bardzo fajna.
    Pozdrawiam!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nieszczególnie mnie interesuje ta seria, szczególnie, że najwyraźniej autorka nie ma zamiaru jej kończyć. A gdyby mi się spodobała i nie było by kolejnej części, nie wiem co bym zrobiła xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się Twój styl pisania :) Niestety nie sięgnę po tą "trylogię", ponieważ sam opis książki mnie nie przekonuje :) Ale dużo słyszałam o "Ja, anielica" i może kiedyś ją przeczytam :)
    Pozdrawiam! Miłego weekendu :)
    http://detektyw-ksiazkowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio, podczas promocji w Empiku zastanawiałam się, czy nie kupić zarówno Wilka jak i Wilczyce, ale w ostateczności zrezygnowałam. Może kiedyś się na nią skuszę jeśli znajdę tomy w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś niedawno miałam tę książkę w rękach i zastanawiałam się czy jej nie kupić. A teraz my ślę, ze dobrze że nie kopiłam, bo nie czytałam poprzedniej części.

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie lubię czytać książki polskich autorów, jakoś wtedy czuję się fajnie, a jeszcze jak jest to dobra lektura to jestem po prostu w raju! Czytając twoją recenzję i cytaty mam wrażenie, że jest to taka można powiedzieć smutna książka. Poza tym zauroczyła mnie okładka, jest naprawdę świetna! Co do fabuły to mam mieszane uczucia, jeżeli pierwsza część nie ma ogromnej ilości stron to z chęcią przejdę się po nią do biblioteki :)
    [klik]

    OdpowiedzUsuń