środa, 12 sierpnia 2015

Wróć, jeśli pamiętasz


Po długiej nieobecności wracam do was z recenzją drugiego tomu Zostań, jeśli kochasz, jest to Wróć, jeśli pamiętasz autorstwa Gayle Forman. Tłumaczeniem na język polski zajęła się Hanna Pasierska. Opublikowana została pod tytułem Where she went (te tłumaczenie na polski) w kwietniu 2011 roku przez wydawnictwo Dutton Penguin. W Polsce pojawiła się w styczniu 2015 roku dzięki Nasza Księgarnia.


Od feralnego wypadku z części poprzedniej minęły trzy lata, jednak nic nie pozostało takie jak wcześniej. Mia ocknęła się i wróciła do życia, jednak... nie do Adama. Ich drogi rozdzieliły się w bardzo okrutny sposób i każdy z nich, po dwóch różnych częściach Ameryki wschodzi jako przyszła gwiazda. Adam jako rockman, a Mia jako niesamowita wiolonczelistka.
Co się więc stanie, gdy pewnego dnia ich drogi się zejdą i ten jeden dzień będzie decydującym puzzlem do złożenia ich historii w jedną całość?

"Przed "później" jest "teraz", którym należy się zająć."

Kiedy dowiedziałam się, że ma zostać wydana kontynuacja powieści Zostań, jeśli kochasz, wiedziałam, że będę ją musiała przeczytać. Pierwszym tomem byłam zauroczona, co ja mówię! Byłam w nim zakochana, a po filmie brakło mi chusteczek i łez. Dlatego obowiązkowo musiałam zakupić i tom drugi.
Czy się więc zawiodłam czy wręcz przeciwnie?
Jeśli mam być szczera nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać, oczywiście po trochu wiedziałam o czym będzie. Lecz niekoniecznie, w głównej mierze chciałam sobie zrobić niespodziankę. Już na wstępie trzeba zaznaczyć, że historia jest przedstawiona oczami zdesperowanego Adama, który przechodzi załamanie z powodu utraty ukochanej.
Cała akcja skupia się na jednym dniu, gdy losy dwójki nastolatków się stykają, w międzyczasie Adam przeplata wspomnienia tego, co się wydarzyło zaraz po przebudzeniu Mii. Opisuje nam wszystko ze swojej perspektywy. Przez całą książkę śledzi się losy bohaterów i zastanawia się, jak to wszystko się stało. Dlaczego Mia postąpiła tak, a nie inaczej?

"Rzucić nie jest trudno. Trudno jest się zdecydować na rzucenie. Kiedy raz zrobisz ten mentalny krok, reszta jest prosta."

Głównymi bohaterami jest Mia i Adam, w tle zaś pozostaje reszta członków zespołu kapeli, dziadkowie i kilku innych postaci. Jednak niewielu z nich pełni aż tak ważną rolę. Wszystko zostało skupione na dramacie dwójki postaci, reszta zaś jest uzupełnieniem.
Pojawia się kilka nowych bohaterów, którzy są albo wspomniani albo występują tylko we wspomnieniu Adama.
Opisałabym wszystko bardziej dokładniej, jednak po co wam psuć niespodziankę z odkrywania tych wszystkich postaci.

"Mówią, że nic nie dzieje się bez przyczyny, ale nie jestem pewien czy to kupuję."

Podsumowując: Książka jest wspaniałym dopełnieniem historii, która równie dobrze mogłaby pozostać bez kontynuacji. Jeśli mam być szczera bałam się, że drugi tom wszystko zepsuje. Jak wielce się pomyliłam! Wróć, jeśli pamiętasz nie jest kolejną powieścią podkoloryzowaną ze szczęśliwym zakończeniem, Pokazuje, że życia jest ciężkie i nawet jedno wydarzenie potrafi przewrócić nasze życie do góry nogami.
Książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Język jest płynny i prosty. Tutaj autorka się postarała, gdyż dostrzegalna jest różnica między myślami Adama a Mii, dzięki temu o wiele łatwiej nam uwierzyć, że to mogło rzeczywiście roić się w głowie nastolatka.
Jedyny minus, właściwie dwa, jakie się dopatrzyłam to okropne tłumaczenie - jednak to nie jest tyle, co wada powieści tyle, co wada tłumacza. Oraz ciągłe narzekania Adama z początku, cały czas nękają go myśli samobójcze, mroczne, trochę to przytłaczające, jednak im dalej tym lepiej.
Powieść jest wspaniała, podtrzymuje poziom pierwszej i jest bardzo dobrym dokończeniem historii.





13 komentarzy:

  1. Ta część jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną też. Pierwsza była niezła, więc chętnie sięgnę po drugi tom :)

      Usuń
  2. Wciąż się czaję na tę serię, ale już chyba z milion razy zdążyłam sobie zaspojlerować zakończenie drugiej części. Jestem zbyt ciekawska ;)

    http://suomianne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Twoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie czytałam, ale również jestem zauroczona pierwszym tomem i muszę wzbogacić się o kolejną część ^^

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam części pierwszej, jednak widziałam film, który urwał się, jak dla mnie, dosyć dziwnie xd ale książkę chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno film, jak i książka się tak się kończą. Moim zdaniem to jest idealne zakończenie :)

      Usuń
  6. A mnie jakoś nie ciągnie do kontynuacji. Owszem, pierwsza część strasznie mi się spodobała - była tak idealnie słodko-gorzka, jednak "Wróć, jeśli pamiętasz" sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nie czytałam pierwszej części i jakoś zbytnio mnie do niej nie ciągnie więc tym bardziej kontynuację sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ehh ....pierwsza część mnie nie porwała, ale może skuszę się drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po książkę nie sięgnę. Na pierwszej części się bardzo zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Także zakochałam się w pierwszej części, która jest ZDECYDOWANIE lepsza od Gnw, ale za tę książkę muszę się jeszcze zabrać.

    Pozdrawiam :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń